Mielno - Mileno-moje ukochane miasto
Kiedy dociera się do Mielna, to na samymrozpoczęciu, zanim opanujemy tą nadmorską miejscowość, mamy obowiązek się przywitać z takim jak my. Ten podróżnik przybył tylko trochę wcześniej od nas. Cały czasmyślę o jeleniu stojącym przed urzędem gminy. To tylko tak jakby godło miasteczka, czy symbol wczasowicza. A może ludzie Mielna, też tak nas widzą?.
Fajne jest spędzanie lata nad Morzem Bałtyckim. Aleczasem można się dać nabrać. Na stacjach kolejowych, stacjach autobusowych czy parkingach grasują posiadacze różnych przybytków. Pewnie wśród tych osób, są ludzie normalni, ale większość jest łapczywa, a nic nie wręczając w zamian. Istnieją propozycje pokoi w blokach z nie zamykaną toaletą, wspólną z gospodarzami. Drzwi od pokoju szklane i naturalnie bez zamka.
Mielno w tym roku spodziewam się, że nie będzie miało tego rodzaju ofert.
Nie każda nadmorska miejscowość, ma szansęzaproponowania tego, czym może się poszczycić
Mielno. Plaże nadmorskie to norma, ale wewnętrzny niedostępny akwen z przystanią żeglarską, 140 - metrowym pomostem, okrętem wycieczkowym, wypożyczalnią ekwipunku wodnego itd., to rzadkość. Istnienie na obszarze Mielna sporego jeziora Jamno, miejscowość ma bardzo dobry walor rekreacyjny i wciąż się w szybki sposób rozkręca.
Masa ludzi latem kieruje się nad morze.Często, są to kierunki południowe, ale nadal bardzo duża grupa osób wybiera ziemie Polski. Nasz Bałtyk, jest co prawda trochę zimniejszy, ale za to plaże, są przeważnie milsze. Jednym z takich kąpielisk, za które nie powinniśmy się wstydzić jest
Mielno. Niewielka nadmorska mieścina, a aspiracje ma coraz większe, co prezentuje się coraz większą ilością wczasowiczów.